W polskich szkołach źle przygotowuje się młodych ludzi do wejścia na rynek pracy – wynika z raportu pt. „Czego [nie] uczą polskie szkoły”. Raport przygotowała Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju we współpracy z Fundacją im.Friedricha Eberta. Autorami opracowania są prof. dr hab. Urszula Sztanderska z Wydz. Ekonomii Uniwersytetu Warszawskiego i Wiktor Wojciechowski wicedyrektor Działu Analitycznego FOR.

Raport pokazuje że absolwentom polskich szkół brakuje przede wszystkim wiedzy praktycznej, która jest głównym atutem na rynku pracy. Im więcej umiejętności tym łatwiej znaleźć atrakcyjną pracę. Wiedzę teoretyczną dużo łatwiej uzupełnić przy obecnym, bardzo łatwym dostępie do informacji. Umiejętności nauczane w szkołach zawodowych często są przestarzałe i zupełnie nieprzydatne na rynku pracy. Szkoły masowo, kształcą przyszłych bezrobotnych. Państwo powinno uruchomić stały system monitoringu sytuacji zawodowej absolwentów, zalecają autorzy Raportu.Takie dane, dostępne dla uczniów, pozwolą im podejmować bardziej pragmatyczne decyzje, co do wyboru przyszłego zawodu. Ważne jest również by w szkołach zawodowych uczyli praktycy. Tymczasem przepisy uniemożliwiają osobom bez uprawnień pedagogicznych prowadzenie zajęć praktycznych w szkole. Tym samym uczniowie tracą szansę na korzystanie z wiedzy i umiejętności praktyków i kontakt z nowoczesnymi technologiami. Raport potwierdza ze 47 % absolwentów szkół zawodowych uważa, że wiedza i umiejętności zdobyte w szkole okazały się zupełnie nieprzydatne w pracy zawodowej. Wadą obecnego systemu jest również to, że kuratoria nie mają kompetencji, aby oceniać jakość edukacji w szkołach. Autorzy Raportu postulują by jednym z głównych kryteriów tej oceny był los absolwentów poszczególnych szkół na rynku pracy. Raport pokazuje szczegółowo przyczyny wpływające na jakość i ofertę systemu edukacji w Polsce. Najważniejsze z nich to m.in.: oferta edukacyjna jest dopasowana bardziej do zainteresowań uczniów niż do potrzeb rynku, samorządy większy nacisk kładą na kształcenie ogólnokształcące niż zawodowe, które jest dużo droższe, brak dobrze wykształconej kadry ogranicza rozwój nowoczesnych kierunków nauczania i zapewnienia wysokiej jakości edukacji zawodowej. Dodatkowo utrudnia to fakt, że nauczyciele zawodu nie nadążają za rynkiem pracy, egzaminy zawodowe w technikach i szkołach zawodowych nie cieszą się uznaniem wśród pracodawców gdyż sprawdzają głównie wiedzę teoretyczną. W Raporcie zaakcentowano też brak przygotowania uczelni wyższych do kształcenia zawodowego. Autorzy uważają, że uczelnie, tworzą nowe kierunki, zupełnie nie uwzględniają potrzeb rynku pracy. Na uczelniach poza tym, bardzo powoli zmieniają się zasoby kadrowe i materialne, dlatego ich oferta edukacyjna zbyt wolno dopasowuje się do zmian w popycie na pracę. Autorzy Raportu wskazują precyzyjnie kierunki, w jakich powinny iść zmiany w polityce edukacyjnej by absolwenci łatwiej mogli odnaleźć się na rynku pracy. Trzeba znacząco poprawić jakość nauczania. Należy zobligować uczelnie by monitorowały kariery zawodowe swoich absolwentów, co pozwoli młodzieży podejmować świadome decyzje przy wyborze kierunku studiów. Państwowa Komisja Akredytacyjna oceniająca jakość nauczania na wyższych uczelniach powinna brać pod uwagę osiągnięcia absolwentów na rynku pracy jako jeden z najważniejszych współczynników. Trzeba zlikwidować bariery administracyjne, które fachowcom bez kwalifikacji pedagogicznych uniemożliwiają prowadzenie zajęć praktycznych w szkołach. Zaleca się stworzenie mniejszej liczby szkół zawodowych z nowoczesnym zapleczem technicznym i bardzo dobrze wyszkoloną kadrą niż inwestowanie po trochu we wszystkie szkoły. Ważne jest tez by absolwenci uczelni technicznych zarabiali więcej niż humaniści by zachować proporcje z kosztami kształcenia. Podniesienie jakości kształcenia wymaga też wzmocnienia konkurencji między uczelniami. Do tego potrzebna jest zmiana systemu finansowania szkółr11;pieniądze powinny iść za studentem. Obecna sytuacja, gdzie koszty edukacji są zupełnie niedopasowane do potrzeb rynku, prowadzi do marnotrawstwa publicznych i prywatnych pieniędzy oraz rodzi frustrację wśród absolwentów, którzy często po skończeniu studiów zasilają szeregi bezrobotnych lub emigrują za granicę. Dlatego dla przyszłych studentów powinna być dostępna,corocznie aktualizowana,baza danych dotyczących zapotrzebowania na pracę o określonych kwalifikacjach oraz profesjonalna prognoza popytu na pracę. Takie zmiany są korzystne zarówno dla pracodawców,którzy łatwiej znajdą fachowo przygotowanych pracowników jak i dla absolwentów, którzy wybierając studia będą mieć poczucie bezpieczeństwa, że są poszukiwani na rynku pracy.

Skrót raportu przygotowała Elżbieta Piotrowska-Gromniak

Raport jest dostępny na stronie: www.for.org.pl