„Szkoła z istoty swej jest i pozostać musi instytucją autorytarną” – to zdanie powtarzają obecnie coraz częściej rzecznicy zaostrzenia dyscypliny w polskich szkołach, traktujący stosowanie metod represyjnych jako najskuteczniejsze remedium na wszelkiego typu kłopoty wychowawcze. Głównego źródła różnego typu patologii występujących wśród nastolatków dopatrują się oni bowiem w rzekomo nadmiernym liberalizmie polskiego szkolnictwa. Dziecko, według zwolenników autorytarnych metod wychowawczych, musi przede wszystkim nauczyć się posłuszeństwa i przestrzegania formułowanych przez dorosłych nakazów. Jest to podstawowy warunek umożliwiający właściwe prowadzenie procesu wychowawczego – traktowanego przez rzeczników wychowania autorytarnego – jako formowanie osobowości wychowanka wedle określonego, z góry przyjętego, wzoru. Nie jest przy tym istotne, czy jest to, jak przed laty, wzór „budowniczego socjalizmu”, czy też, tak jak dziś, wzór „Polaka patrioty”. Istotne dla wychowawczego autorytaryzmu jest przeświadczenie, że szkoła powołana jest do kształtowania postaw uczniów według sformułowanego odgórnie przez władze państwowe ideologicznego schematu. W PRL-u nazywano rzecz po imieniu mówiąc po prostu o szkole jako „placówce frontu ideologicznego”. W szkole autorytarnej, niezależnie zresztą od określającej jej wychowawcze cele opcji ideologicznej, uczeń nie jest traktowany jako partner wychowawczej relacji, lecz jak przedmiot „wychowawczej obróbki”, jak „materiał”, z którego ma dopiero zostać ukształtowany przyszły człowiek. Mówienie o „prawach dziecka” wydaje się w tym kontekście zwyczajnym nieporozumieniem.

pobierz artykuł

Krystyna Starczewska – polonistka, filozof, etyk i pedagog. Twórczyni i dyrektor I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie tzw. „Bednarskiej”. W szkole przez siebie prowadzonej zbudowała wzorcowy model demokracji szkolnej. We współpracy trzech stanów: nauczycieli, rodziców i uczniów udało się ustanowić demokratyczne zasady współżycia między wszystkimi członkami społeczności szkolnej, zapewniając jednocześnie wszystkim stanom wpływ na tworzenie tego modelu i zasad w nim obowiązujących.

Artykuł udostępniony za zgodą autorki.