Mówiąc czy pisząc o szkole, edukacji, kierunku polityki oświatowej, nie można pominąć kluczowego czynnika sukcesu, jakim jest wpływ rodziców na edukację swych dzieci oraz ich w niej udział. Nie chodzi tylko o wsparcie i zapewnienie dobrych warunków do wypełniania obowiązków edukacyjnych, albo – coraz bardziej popularne – dbanie o poziom nauczania. Ważne jest także przekonanie dziecka, że edukacja to nie tylko instytucja, lecz także kolejny krok w kształtowaniu siebie i świata wokół. Świata, który dotyczy nie tylko dzieci, ale który oddziałuje na sprawy publiczne, dobro wspólne. Świata po prostu poważnego.

Wydaje się, że bez udziału rodziców w tym procesie, edukacja nie będzie pełna. Świat podzielony na „my” i „oni” w różnych konfiguracjach i odsłonach będzie się utrwalał i petryfikował. Współpraca, dialog, a także dawanie przykładu, jak współdecydować i współkształtować dzień codzienny w swojej pierwszej roli obywatela z prawami i obowiązkami – są bezcenne. Partycypacja rodziców więc to nie tylko troska o jakość i stan wiedzy i umiejętności swoich dzieci jako przyszłych uczestników rynku pracy. Udział rodziców w życiu szkoły może i powinien dawać przykład wpływania na program wychowawczy, plan zajęć dodatkowych, szkolny system oceniania. Na jakość i celowość codziennych starań wykraczających poza „własny interes” i „własne plany”.

pobierz artykułko

Elżbieta Piotrowska-Gromniak, Grzegorz Wnorowski, Marta Cichowicz-Major
Artykuł pochodzi z publikacji VII Kongresu Obywatelskiego pt. „Forum rozwoju charakterów i postaw”
Publikacja jest dostępna na stronie: www.kongresobywatelski.pl