Czas edukacji szkolnej dziecka jest niezwykle ważny w życiu całej rodziny.

Z punktu widzenia ucznia trudne może być  odnalezienie się w nowej sytuacji społecznej i grupie rówieśniczej oraz konieczność  dostosowania się do reguł, zasad i wymagań szkoły. Rodzice  z kolei muszą godzić obowiązki domowe, czasem dowożenie pociech, pracę zawodową itp. oraz doświadczać tego, że ich dziecko jest oceniane, może napotykać trudności w nauce czy relacjach z rówieśnikami, wymaga czasem pomocy w nauce, może mieć kłopot z  samodzielnym stawianiem czoła wyzwaniom stawianym przez nauczyciela itp.

To trudny proces dla coraz mniej dojrzałych społeczno-emocjonalnie dzieci i ich rodziców.

Do prawidłowego rozwoje w tym zakresie niezbędni są  zarówno rodzice jak i nauczyciele i ich skoordynowane współdziałanie. Brak współdziałania rodziców i szkoły może utrudniać i spowalniać proces socjalizacji, może budować podwójne normy i wartości (co dobre a co złe) i je relatywizować (kiedy coś jest dobre, a kiedy to samo jest złe), tworzyć w oczach dziecka niespójny obraz rzeczywistości wynikający z różnych przekazów ważnych dla dziecka osób. Wspólnota działania jest ważna dla budowania w dzieciach stabilności w ich życiu, co przekłada się na zwiększenie poczucia bezpieczeństwa. Konflikty między nauczycielem a rodzicem zmuszają dziecko do dokonywania nie służących mu wyborów kto ma rację, czyje zdanie jest ważniejsze i się liczy. Dziecko z oczywistych względów najczęściej wybierać będzie rodzica i przeciwstawiać się temu co nakazuje mu szkoła.

Współdziałanie, wzajemne respektowanie stanowisk i opinii jest ze wszech miar wskazane.

  • Rodzice mogą dostarczyć nauczycielowi informacji niedostępnych z innych źródeł ponieważ znają swoje dziecko i jego potrzeby, wiedzą jak znaleźć do niego „kluczyk”. Jest to jednak przynajmniej częściowo „wiedza” subiektywna związana z często wyidealizowanym obrazem dziecka, zniekształceniami poznawczymi, zrozumiałą chęcią ukrycia faktów niewygodnych dla rodziny, wyobrażeniem co to znaczy być dobrym rodzicem, stereotypami myślenia o swojej roli itp.
  • Nauczyciele mogą być pomocą i wsparciem dla rodziców ponieważ mają wiedzę teoretyczną dotyczącą procesu wychowania dzieci, duże doświadczenie, widzą dziecko na tle rówieśników, mają możliwość obserwowania jego funkcjonowania w grupie itd. Musimy jednak pamiętać, że ich spostrzeganie dziecka, mimo iż szerokie, jest również naznaczone dozą subiektywizmu. Jest to związane z ich osobistymi doświadczeniami,  nieświadomymi częstokroć stereotypami (np. dziewczynki są…,  chłopcy są… itp.)   Dysponują wiedzą teoretyczną zdobytą na studiach i kursach, ale mają swoje subiektywne strategie postępowania czy oceniania (często sprzeczne z oficjalnymi). Część z nich jest wypalonych zawodowo.

Teoretycznie rzecz biorąc obie grupy wspierające dziecko często chcą, ale mają kłopot z nawiązaniem współpracy.  Do tego by była ona pełna potrzebne jest spełnienie dwu podstawowych warunków:

– opanowanie umiejętności dobrego, nieinwazyjnego komunikowania się

– wzajemne zaufanie. 

W obu tych obszarach często obserwuje się duże deficyty. Każde działania poprawiające nieinwazyjne komunikowanie się nauczycieli z rodzicami służy budowaniu dobrych relacji. Budowanie zaufania jest procesem w którym nauczyciel musi pokazać rodzicowi że jest kompetentnym wychowawcą, widzi potrzeby dzieci i rodziców i o nie dba, potrafi ująć się za swoimi podopiecznymi gdy jest taka potrzeba, wybaczać ale i wymagać, doceniać, pomóc gdy trudno.  itp.

Żaden rodzic nie chce  być  niewydolnym, złym rodzicem. Często jest zagubiony, rozczarowany  tym że, mimo starań, jego zabiegi wychowawcze nie przynoszą pożądanego  skutku. Woli szukać przyczyn trudności czy niepowodzeń wychowawczych  na zewnątrz a nie w sobie – to znana psychologiczna prawidłowość.  Potrzeba bycia dobrym rodzicem jest tak silna ,że często obserwujemy przyjmowanie postawy obronnej, agresywnej wobec szkoły. Pojawiają  się zachowania roszczeniowe albo nadopiekuńczość („tylko ja wiem co potrzebuje moje dziecko i muszę o to zawalczyć”).  Wielka tu rola nauczyciela, wychowawcy. Może on budować relacje partnerskie gdy zdobędzie zaufanie rodzica i komunikować się będzie w sposób ułatwiający mu przyjęcie informacji i rady. Jeśli rodzice czują się zrozumiani i docenieni, a nie oceniani i krytykowani chętnie wchodzą w dialog o  wspólnej drodze w wychowaniu.

W okresie przedszkolnym rodzice  chętniej dzielą się informacjami o swoim dziecku w nadziei na lepszą opiekę nad ich pociechami. Mają świadomość że maluch ma małą szansę na wyartykułowanie swoich potrzeb. Z naszych obserwacji wynika że rodzice starszych dzieci często są pourażani nieprofesjonalnym zachowaniem niektórych nauczycieli i generalizują swoje doświadczenia na całe środowisko.

Nasze doświadczenia jako praktyków  pracujących w Poradniach Psychologiczno Pedagogicznych pokazują, że  nauczyciele którzy budzą zaufanie rodziców to tacy, którzy wyróżniają się:

  • pytaniem ich o zdanie i umiejętnością słuchania,
  • formułowaniem jasnych i jednoznacznych kryteriów oceniania, tzn. są „sprawiedliwi”,
  • dawaniem dzieciom i rodzicom czasu i uwagi, nie załatwianiem spraw w biegu, na korytarzu, przy okazji,
  • docenianiem dziecka na miarę jego możliwości, zauważaniem wysiłku
  • koncentrowaniem się na zachowaniach dziecka, bez stereotypowych ocen ogólnych (nominowanie na „złego”, czy „niezdolnego, głupszego”)
  • umiejętnością przekazywania wiedzy adekwatnie do wieku i poziomu uczniów,
  • umiejętnością spokojnego rozwiązywania sytuacji konfliktowych,
  • podejmowaniem trudnych problemów w relacji z młodzieżą i rodzicami w sposób niekonfrontacyjny.

W opiniach  rodziców na temat szkoły  najczęściej  niezadowolenie budzą:

  • koncentracja na słabych stronach dziecka, nie dostrzeganie tego, co w każdym z nich najlepsze, ich starań,
  • raniące uwagi, komentarze, sarkazm (komunikacja!)
  • niechęć do wysłuchania racji rodzica,
  • osądzanie, krytykowanie bez refleksji „dlaczego” i konstruktywnych wniosków i działań,
  • brak szacunku wobec ucznia jako osoby bez względu na jego zachowanie, (co ma znaczny wpływ na budowanie poczucia własnej wartości dzieci i rodziców w swojej roli),
  • zrzucanie odpowiedzialności za swoje błędy, czy porażki na rodziców, system, czy okoliczności, zarzucanie rodzicom złej woli,
  • niedotrzymywanie obietnic,
  • niejasność, zmienność oraz arbitralność ustaleń czy oczekiwań wobec dzieci i rodziców
  • niesprawiedliwe, nierówne traktowanie.

Umiejętności interpersonalne są tymi, które w znaczącym stopniu decydują o autorytecie jakim cieszy się nauczyciel w oczach dzieci i rodziców. Wysoka wiedza też jest doceniana, ale w hierarchii ważności pożądanych cech nie jest dominująca. Rozwijanie umiejętności interpersonalnych powinno zatem zajmować szczególne miejsce w kształceniu i dokształcaniu nauczycieli. Być może obecne formy nie są wystarczające/adekwatne?

Rodzice zwracają również uwagę na fakt, że do zawodu przyjmowane są osoby które nie zostały wstępnie ocenione z punktu widzenia cech osobowości, a jedynie wykształcenia, odbytych szkoleń lub w ogóle wg. niejasnych kryteriów. Tymczasem większość instytucji poza oświatą zatrudnia sztaby rekruterów wieloaspektowo i transparentnie oceniających nowozatrudnionych pracowników – ich kompetencje merytoryczne i osobowościowe.

Rodzice bardzo wyraźnie doceniają pracę dobrych nauczycieli i widzą słabą  kondycję finansową tej grupy zawodowej. Potrafią wskazać nauczycieli – mistrzów. Zdarzały się sytuacje że rodzice poszukiwali formuł prezentowania tych nauczycieli władzom oświatowym, zastanawiali się nad wypracowaniem procedur wyróżniania najlepszych z nich.

Rodzice widzą, że szkoła jest ważnym ogniwem wychowania ich dzieci. Istotną sprawą jest zatem możliwość ich realnego wpływu na działanie tej instytucji. 

Z literatury wiadomo, że ludzie chętniej  podejmują współpracę wówczas, kiedy:

  • Widzą cel – wiedzą dlaczego to jest dla nich ważne, „opłaca” im się inwestowanie swojego czasu i energii itp.
  • Realizacja celu i udział we współpracy są związane z  prestiżem, zauważane i doceniane,
  • Stanowią zintegrowany zespół,
  • Nie występują motywy konkurencyjne. W przypadku szkoły w grę wchodzić może lęk że zaangażowanie rodziców negatywnie będzie wpływać na traktowanie ich dzieci, lub będą one obciążane kontrowersyjnymi  (czytaj niezgodnymi z opinią szkoły) poglądami rodziców,
  • Po wykonaniu określonego zadania otrzymują nagrodę/wzmocnienie, choćby pochwałę.

Rodzice mogą być pomocni w usprawnianiu pracy szkoły, jeśli będą czuli się docenieni, wysłuchani, zintegrowani, uprzedzeni o zmianach, zapytani o opinię. Wymaga to od szkoły gotowości do usłyszenia opinii i ewentualnej modyfikacji swoich pomysłów.

Zwykle wyrazicielami opinii jest Rada Rodziców. Dzisiejsze Rady Rodziców najczęściej funkcjonują  „na zasadach prezydialnych” przy dyrektorze szkoły i mają charakter  fasadowy.  Rodzice zazwyczaj dość wyraźnie odczytują rzeczywiste oczekiwania szkoły wobec ich aktywności. Zdecydowanie różnicują sytuacje, gdy są przedmiotem manipulacji ze strony szkoły.( np. należy mieć Radę Szkoły, bo tak jest w przepisach) od sytuacji gdy ich aktywność jest autentycznie oczekiwana. Część rodziców nie chce być  wykorzystywana jedynie jako „niefachowa” opieka, siła robocza czy sponsorzy bez realnej możliwości wpływu na ważniejsze decyzje.

Rodzice widzą, że często dyrektorzy i nauczyciele tak naprawdę nie są zainteresowani  ich dopuszczaniem do strategicznych decyzji szkoły. Są jednak takie placówki, które są otwarte na prawdziwą kooperację, ale trudno im z kolei wśród rodziców znaleźć tych, którzy decydują się na własną aktywność w szkole.

Jest grupa rodziców którzy chcą podejmować aktywność na rzecz szkoły, autentycznie współdecydować o tym, co w niej się dzieje. Ponieważ, jak wspomniano, nie wszyscy nauczyciele są gotowi do niefasadowej kooperacji – rodzice ci często czują się osamotnieni, bezradni. Zwykle po kilku nieudanych próbach „wzięcia sprawy w swoje ręce” zniechęcają się, rezygnują. Widać to w szkole. Rodzice dzieci młodszych są zazwyczaj aktywni i chętni do współpracy. W starszych klasach najczęściej trudno znaleźć rodziców chętnych do czegokolwiek.

Udział rodziców w życiu szkoły nie będzie nigdy istotny, jeżeli oni sami  nie  zdecydują  się   współtworzyć  szkoły   (trzeba pomóc im się tego nauczyć), oraz gdy szkoła nie odda rodzicom części swych uprawnień (by  tak się stało mieć taką możliwość i  dostrzec stojące za taką decyzją korzyści).

Wielka jest na tym polu rola szkoły ponieważ rodzice są słabszym partnerem w tym dialogu. Szkoła dysponuje statusem organizacyjnym, atrybutami władzy, lokalem, zespół jest dobrze zintegrowany z racji codziennych kontaktów, nauczyciele posiadającą kompetencje (wykształcenie) itd. Rodzice są zazwyczaj grupą słabo zorganizowaną (posiadają jedynie przedstawicielstwa rodzicielskie), płynną (przychodzą i odchodzą ze szkoły wraz ze swoimi dziećmi) i nie kontaktującą się ze sobą na co dzień.

Przykład dobrej praktyki

Propozycje rodziców jednej ze szkół warszawskich „Co pomogłoby rodzicom lepiej współpracować ze szkołą ”

  1. Zorganizowanie spotkań integracyjnych rodziców dzieci uczęszczających do tej samej klasy – pikniki, wspólne wycieczki, spotkania przy kawie, święta itp.
  2. Zorganizowanie spotkań rodziców, których dzieci rozpoczynają naukę w szkole z pozostałymi rodzicami, radą rodziców itp.
  3. Zorganizowanie kącika – pokoju spotkań dla rodziców, gdzie również możliwe jest prowadzenie indywidualnych rozmów nauczycieli z rodzicami.
  4. Przygotowanie gabloty informacyjnej „Rodzice – rodzicom”, zawierającej aktualne sprawy podejmowane przez radę rodziców, kontakt itp.
  5. Przygotowanie anonimowych ankiet i sondaży skierowanych do rodziców. Mogą one dotyczyć np.
  • spraw związanych z nauką dzieci (korepetycje, ilość czasu przeznaczanego przez dzieci na naukę, zakres prac domowych z poszczególnych przedmiotów itp.),
  • atmosfery panująca w szkole,
  • sposobu przeprowadzania zebrań, wywiadówek i dni otwartych,
  • sposobu informowania nauczycieli o postępach dziecka
  • form wspierania dzieci z trudnościami przez szkołę,
  • tego, co rodzice chcieliby zmienić w szkole,
  • tego, z czego rodzice są zadowoleni w szkole,
  1. Organizowanie spotkań ze specjalistami z różnych dziedzin np. prawnikami, psychologami, dietetykami, lekarzami itp. Mogą, ale nie muszą to być sami rodzice – eksperci różnych dziedzin.
  2. Organizowanie sportu rodzinnego – np. meczu między rodzicami różnych klas, biegów, skoków, czy „wesołych” dyscyplin.(również dostępność sali gimnastycznej wieczorem dla rodziców)
  3. Zorganizowanie grup zainteresowań dla rodziców zgodnie z ich zapotrzebowaniem, o których możemy dowiedzieć się przeprowadzając ankiety.
  4. Podejmowanie działań mediatorskich w sytuacji konfliktów pojawiających się na styku nauczyciele-konkretni rodzice i ich dzieci, dyrekcja szkoły grupy rodzicielskie, wychowawca- rodzice itp.

Ewa Maksymowska – mgr psycholog, pracownik Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej nr 11 w Warszawie. Trener II stopnia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego i superwizor grupy interwentów kryzysowych Biura Edukacji m.st. Warszawy. Autorka m.in. książki „Konflikty w szkole – niezbędnik aktywnego rodzica” wyd Wolters Kluwer 2009.

Małgorzata Jarnuszkiewicz – mgr pedagog, dyrektor Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej nr 8 w Warszawie. Socjoterapeuta, psychoterapeuta terapii systemowej i TSR. Członek  i koordynator Zespołu Interwencyjnego przy Biurze Edukacji m. st. Warszawy.

Artykuł powstał w rakach projektu „Plan dla edukacji”. Działanie zostało dofinansowane ze środków Fundacji im. S. Batorego w ramach programu „Demokracja w działaniu”.