Wciąż zadaję sobie pytanie – jak to jest możliwe, że chociaż rodzice są pierwszymi i głównymi wychowawcami dzieciom, którym dali życie, to jednak kiedy zaczynają posyłać je do publicznego przedszkola czy obowiązkowej szkoły, zapominają o tym, albo dają się zmanipulować zarządzającym tymi placówkami, którzy podtrzymują typowe dla centralizmu państwowego praktyki dyskryminujące rodziców. Warto zatem przypomnieć kilka prawnych i społecznych czynników, które są kluczowe dla rozstrzygnięcia tego, po czyjej stronie są prawa rodziców – państwa wraz z utworzonymi przez nie instytucjami oświaty publicznej, czy może jednak ich?

Jeśli kierować się przesłankami religijnymi, to warto w tym miejscu przypomnieć Deklarację o wychowaniu chrześcijańskim, jaką przyjął Sobór Watykański II, w świetle której: Piękne i wielkiej doniosłości jest powołanie tych wszystkich, którzy pomagają rodzicom w wypełnianiu ich obowiązku i zastępując społeczność ludzką, podejmują w szkołach zadania wychowawcze.

pobierz artykuł

prof. dr hab. Bogusław Śliwerski
Artykuł pochodzi z konferencji „Rodzice jako wolontariusze i uczestnicy edukacji swoich dzieci”, która odbyła się w Warszawie w dniach 25-26.11.2011r.
Artykuł zamieszczony za zgodą autora.