Blaski i cienie dojrzewania
Niestety, jako dorośli często zapominamy o tym, co przeżywaliśmy w burzliwym okresie dorastania i nie potrafimy porozumieć się z młodzieżą.…
Niestety, jako dorośli często zapominamy o tym, co przeżywaliśmy w burzliwym okresie dorastania i nie potrafimy porozumieć się z młodzieżą.…
Gdybym grał w skojarzenia, na hasło „obywatelska” odpowiedziałbym – milicja. To mój bagaż z czasów dzieciństwa. Nie sądzę, żeby któryś z dzisiejszych uczniów miał więcej niż mgliste pojęcie o czym mówię, ale na wszelki wypadek warto wyrobić w nich innego rodzaju skojarzenie. Dziś chcę was zaciekawić obywatelską, ale nauką.
Pojęcie to jest znane od lat 70. XX wieku. W dużym skrócie, są to badania naukowe, w których wolontariusze współpracują z zawodowymi badaczami. Obecnie, gdy dostęp do Internetu jest powszechny, naukowcy dostali do rąk potężne narzędzie – pomoc setek tysięcy ochotników, którzy część czasu spędzanego przed komputerem są gotowi poświęcić w imię badań i postępu. Co ważne – dziś nauka obywatelska stała się czymś więcej i wkroczyła również do szkół jako element edukacji.
W artykule pt. Angry Birds w służbie fizyki, czyli cokolwiek robisz – uczysz się można przeczytać o sposobach zdobywania wiedzy z dziedziny fizyki, jakie ta gra oferuje dzieciom. Oto kilka konkretnych wskazówek dla rodziców małych graczy.
W grze Angry Birds lot ptaszka, który obserwujemy na ekranie gry, opisany jest przez te same równania matematyczne, które opisują prawa fizyki obowiązujące w realnym świecie. W ten sam sposób poruszają się rzeczywiste obiekty: wystrzelony pocisk, kopnięta piłka, a także my sami, kiedy przeskakujemy nad kałużą.
O grze Angry Birds słyszał już chyba każdy. Od 2009 roku jej kolejne wersje i odmiany goszczą w naszych komputerach, tabletach i telefonach. Jak podają źródła internetowe, grę pobrano ponad 2 miliardy razy. I jeśli nawet wziąć dużą poprawkę na wiarygodność tych danych, to liczby robią wrażenie. Przyznaję, że sam jestem jednym z tych milionów – aplikację mam zainstalowaną w smartfonie, a i na komputerze czasem zdarza mi się zagrać. No i oczywiście nie gram sam. Mój sześcioletni syn, jak na dziecko XXI wieku przystało, ciągnie do wszelkiego rodzaju elektronicznych zabaw jak sroka do świecidełek. Oczywiście muszę jego zapędy hamować i ograniczać, ale już teraz widzę, że moje wysiłki tylko tymczasowo rozwiązują problem. Wiedziony rodzicielską troską zastanawiam się, że skoro i tak będzie grał, to jak sprawić, żeby nie była to tylko i wyłącznie bezrefleksyjna rozrywka, ale i nauka?
„Hej! Tu Wojtek, też mam 12 lat” – z pewnością nie tylko mnie zapadł w pamięć ten kadr z reklamy społecznej – opasła sylwetka dorosłego mężczyzny w przykrótkim podkoszulku, wystukującego te słowa na klawiaturze. Słowa skierowane do dziecka, które ufnie poszukuje przyjaciół w Internecie. Obrazek z tej kampanii to bardzo udana wizualizacja koszmaru rodzica – na moje ufne i ciekawe świata dziecko czyha milion pułapek. Jak więc mam chronić własne dziecko, żeby unikało sytuacji niosących zagrożenie, ale korzystało z bogactwa wiedzy i rozrywki, którą oferuje globalna sieć?
Okna mają to do siebie, że mogą wpuścić zarówno powiew świeżego powietrza, jak i złodzieja (lub zapach z pobliskiego wysypiska śmieci). Oczywiście okno można zabezpieczyć tak, by nasz dom przypominał trudną do zdobycia twierdzę. Wstawiamy kraty, rolety antywłamaniowe, instalujemy alarm, kupujemy psa i uczulamy sąsiadów. Mamy poczucie bezpieczeństwa.
Jak jednak zabezpieczyć największe okno świata, a w zasadzie największe „okno na świat”? Mowa oczywiście o Internecie. Jako osoby dorosłe wcielamy się w rolę kluczników, którzy w swoich rękach dzierżą wytrych otwierający portal na bezmiar Internetu. W naszej, rodziców i opiekunów, gestii leży decyzja, kogo z zewnętrznego świata do naszego domu-twierdzy wpuścimy, a komu damy odpór. Sposoby zabezpieczenia naszych pociech (przez „pociechy” rozumiemy osoby od 5 do 16 roku życia) przed czyhającymi na nie zagrożeniami są o wiele bogatsze, niż w przypadku tradycyjnego okna.
Ruszył program „Pączki w programowaniu – wykorzystanie programowania w jęz. Scratch w rozwijaniu umiejętności logiczno – matematycznych”, który będzie trwał w okresie od października do grudnia 2014r.
Seminarium otwierające odbyło się 8 października 2014r w OEIiZK, siedzibie partnera projektu.
W spotkaniu uczestniczyło osiemdziesięciu jeden uczniów warszawskich szkół podstawowych oraz trzydziestu siedmiu nauczycieli.
Gościem specjalnym seminarium był prof. Michał Szurek z Wydziału matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego, który zabawiał uczestników opowieściami matematycznymi, inspirując do tworzenia projektów w Scratchu.
Praca za granicą? Jak radzić sobie z relacjami z dzieckiem na odległość? Jak rozwiązywać problemy komunikacyjne z jakimi borykają się…
Masz problemy z matematyką? A może nic z niej nie rozumiesz?
To znaczy, że potrzebujesz pomocy z matematyki.
Dołącz do społeczności Khan Academy!
Tutaj nauczyciel cierpliwie wytłumaczy ci wszystko czego potrzebujesz i zrobi to tyle razy aż zrozumiesz, a na dodatek nie straci cierpliwości.
Polska edukacja wkracza w XXI wiek – prezentacja pierwszych e-podręczników dla polskiej szkoły odbyła się 26 czerwca 2014r. w Łodzi: matematyka i informatyka oraz 30 czerwca 2014r. we Wrocławiu: przyroda i przedmioty humanistyczne.
E-podręczniki to nowa jakość edukacji i bezpłatny dostęp do zasobów edukacyjnych dla wszystkich uczniów.
Projekt e-podręczniki jest rekomendowany wszystkim uczniom i rodzicom przez Stowarzyszenie „Rodzice w Edukacji”. Zapraszamy do konsultacji na: www.epodreczniki.pl.